Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

W góry

W góry, w góry miły bracie
Tam swoboda czeka na cię
W góry, w góry miły bracie
Tam swoboda czeka na cię
W góry, w góry miły bracie
Tam swoboda czeka na cię

Pisał kiedyś Pol Wincenty
Miast spokojnie czekać renty
Przez to hasło pana Pola
Jakże ciężka nasza dola
Kto żyw w mieście, w polu, w lesie
Uporczywie w górę pnie się

I tak sobie właśnie śpiewa

W góry, w góry miły bracie...

O jednego tam widzicie
Właśnie wylazł, siadł na szczycie
I wyciągnął wielki hebel
I wygładził sobie szczebel
Po czym dalejże ze szczytu
Zrzucać stosy akt, monitów
Tu uchwała, a tam bilans
Bo co ni ma jak se wylazł

W góry, w góry miły bracie...

Lecz jak szczur na wieżę w Pizie
Już następny za nim lizie
Nagle wszystko poszło gazem
Buchnął krzyk: "Hej! Chłopy, razem!"
I już tam gdzie tkwił ten piewnik
Całkiem nowy wlazł "taternik"
Ale hola, nie na długo
Już tam w dole słychać lu-go

W góry, w góry miły bracie...

I tak przez te głupie rymy
W górę, w górę się uczymy
Zamiast popracować w dole
Zrobić krzesło, zorać pole
Nie, nie dla nas stąd korzyści
Każdy będzie w chmurach błądził
Boźwa kurwa alpiniści
Ale nas ten Pol urządził!

W góry, w góry miły bracie...

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← Preteksty
Sylwester w Soplicowie →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka