Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Stereo

Jednym życie mości drogę,
Drudzy mają pecha:
Poszli pograć sobie w nogę,
Nie zabrali Lecha.

Ktoś tu chyba się wygłupił,
Ktoś czegoś nie dopiął:
Lechu im tę piłę kupił,
A bez niego kopią!

Łazi Lechu wzdłuż boiska,
Zerka na chłopaków,
Chciałby znów, jak kiedyś - z bliska,
Chciałby znów w ataku...

Naraz piłka na aut spadła,
Chłopcy mecz przerwali,
Skoczył Lechu , gałę zabrał:
- Nie będzieta grali!

Stali chłopcy smutni, bladzi,
Lecz nie stali długo:
Leci juz z kanciapy Tadzik,
Niesie piłę drugą!

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← Polski rzemieślnik
Bajka o Czerwonym Kapturku →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka