Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

SZTURM II

Dusza od dumy mi urosła,
W oczach radosne lśnią iskierki -
Swoje Casino ma już Wrocław,
I bardzo piękne ma krupierki.
Żetony tylko dewizowe,
Goryle pochwani skromnie,
Stroje wyłącznie wieczorowe
(co najwyraźniej widać po mnie).
Babcia w klozecie bierze dolce,
Lecz za to jak tu czysto ładnie,
Wprost czuję żem u siebie, w Polsce,
Że tu włos z głowy mi nie spadnie
Krupierka, toż to swojska postać!
Zawsze warzyła w kuchni krupy,
Zawsze mógł od niej Polak dostać
Krupniku, albo innej zupy.
Cassino też już kiedyś było,
Zdobyliśmy je bagnetami,
Więc tutaj nic się nie zmieniło -
Nawet obrońcy tacy sami.
Tylko czerwonych nie ma maków
I już nie dymią wraki tanków....
Do szturmu, wnuki andersiaków,
Życzymy wam rozbicia banku.

Wpisał(-a): Maciej Dębski

← Szturm I
Szturm III →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka