Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Start

Słuchając rad światłego, słynnego trenera
Zawodnik Jaś do startu dzielnie się zabiera.
Przysiadł, wypiął się wdzięcznie, sprężył się jak puma,
Lecz mu niestety wtedy pękła w majtkach guma.
Nowej nie idzie dostać, więc chłopak roztropny
Czym prędzej wciągnął w majtki zgrzebny sznur konopny,
Zawiązał, i znów kucnął, sportowiec mocarny,
Wtem but mu się rozwalił, gdyż butapren marny,
Oczka mu poleciały przez środek koszulki
I starter nie wypalił, bo zabrakło kulki.
Wymieniono pistolet na innego grzmota,
Pierwszy strzał rozdziewiczył miejscowego kota,
Drugi poraził babcię, lecz za trzecim razem
Zawodnicy ruszyli naprzód z dużym gazem,
uszył Dżon i Fernando, i Helmut, i Pepik,
Tylko Jaś został w miejscu, jakby wdepnął w lepik,
Gdyż wszyscy oni mieli swe startowe bloki,
Jaś dołek startowy, i to zbyt głęboki,
Wszyscy huzia na Jasia, że zdechlak, chabeta...
Na szczęście ocaliła biedaka ankieta,
Która udowodniła - systemem Gallupa -
Że zawodnik ambitny, z tym że trener dupa.

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← Starszy sierżancie, skąd te łzy
Stróż Jasia →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka