Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

MÓJ KARABIN

To się działo przed dwudziestu laty
Nad rosyjską wielką rzeką, Oką,
I był czerwiec i pachniały kwiaty
I przestronnie było i szeroko.
I jechały ciężarówki z rumorem -
Uśmiechali się kierowcy z kabin,
To pamiętny był dzień, bo wieczorem
Otrzymałem swój pierwszy karabin.

Jakże mogę cię zapomnieć wysłużony karabinie,
Najwierniejsza, najpewniejsza z wszystkich broni?
Lata płyną, włos siwieje, czas nad nami wartko płynie
A ja wciąż twój znany ciężar czuję w dłoni.
Z tobą byłem pod Lenino, w Kołobrzegu i Berlinie
I niejeden wróg od twoich strzałów padł,
Jak więc mogę cię zapomnieć niezawodny karabinie,
Karabinie z przed dwudziestu lat!

A po burzy, po wojennym czasie,
Kiedy dom swój znalazłem nad Odrą,
Mój karabin został tu na warcie
Wraz z orzełkiem i opaską ORMO.
Dzisiaj w inneśmy bronie bogaci,
Ale zawsze jednakowo wspominam
Otrzymany od radzieckich braci
Swój karabin systemu Mosina

Jakże mogę cię zapomnieć...
(itd. jak w poprz. refrenie)

Wpisał(-a): Maciej Dębski

← Mini-pech
Monotonia →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka