Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Lilije

Zbrodnia to niesłychana: Pani zarżnęła pana.
Grób liliją zasiewa, a zasiewając tak śpiewa:
- Rośnij kwiecie wysoko, jak pan leży głęboko.

Siada pani przy sośnie i czeka, co wyrośnie.
Czeka przez miesiąc równo, zagląda - a tam gówno.

Zaś pustelnik się śmieje i tak tej pani radzi:
- Taż lilii się nie sieje, lecz cebulki sadzi.
Więc Mickiewicz coś sknocił.
- Tu siadł i się okocił.

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← O żonie przyjaciela
Azja Tuhajbejowicz →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka