Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

KRYZYS ZAUFANIA

Jakiś kryzys zaufania
Kraj nasz w salę przysiąg zmienia -
Wszędzie słychać ślubowania
Że o tak, że bez wahania,
I że resztką tchnienia!

Wznoszą w górę dłoń Lechici
W oczach im się mienią łezki,
Przy rzekają emeryci,
Transportowcy, karmelici,
Twórcy i oseski.

Bardzo to są szczytne sprawy,
Popieram je szczerze,
Lecz można by je bez obawy
Zrezygnować z tej oprawy,
Ja tam ludziom wierzę...

Po cóż wszyscy tyle ruchu
I zamętu czynią?
Zamiast wznosić las paluchów
Niechby każdy przyrzekł w duchu
Że nie będzie świnią.

Ale próżne me porady
Na nic przedsięwzięcie,
Bo my mamy te zasady
Że lubimy te parady
I duże zadęcie.

Oto trąby dmą siarczyście
Hałas jak bógwico:
- Ślubujemy uroczyście...
... a bez ślubowania, byście
Nie umieli, czy co?

Czyż to dla nas rzecz tak nowa
Żyć w walce, lub w trudzie?
O Wspaniała, o Ludowa,
Nie każ nam wciąż dawać słowa -
My uczciwi ludzie!

Wpisał(-a): Maciej Dębski

← Marzenia wiosenne
Zadanie →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka