Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

KOSZ

W skromnej parafialnej sali
ten mecz się rozegrał -
Tadziu z Lechem w kosza grali
No i Tadziu przegrał.

Cóż, przegrane nie są miłe,
Żadna to uciecha....
Tadziu się obrócił tyłem,
Wypiął się na Lecha.

A tymczasem wśród rejwachu,
Z dziury pod balkonem
Spuścił się po lianie Stachu
machając ogonem.

Zjeżdża, śmieje się układnie,
Gładki, szybki, żwawy....
Lada chwila piłkę skradnie
I koniec zabawy.

Taki miły, taki dzielny,
Twarz bez żadnej troski,
Ni Carrington, ni Grobelny,
Ni to Kaszpirowski,

Ni to peruwiańska lama,
Ni to młody Breżniew...
Lechu woła: - Tadziu sztama,
Bo nas wszystkich zerżnie!

Tu - jak w dawnych, dobrych latach -
Zagrali na zmyłkę,
Zlali Czerwonego Brata,
Zabrali mu piłkę.

- No! - rzekł Tadziu - Już nie może!
Jego gwiazda zgasła!

- Gwiazda zgasła - Lechu odrzekł -
Ale w kosz nam nasrał...

Wpisał(-a): Maciej Dębski

← Strefy wpływów
Filozoficzny traktat o troskach Dreptaków →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka