Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Krtka opowiest o pripadkowe demokrace w Czechosłowace

Czesko ta se bala, że ledwi ruchala,
Ne melo svobody (oprocz generala)
Na krku jeim sidili zbrojowany Rusak,
Na Hradczanach rzidil wrdny prnik Husak.
Hawel sidil w prdlu. Dupczek sidil w pace,
Bilak bral penizki za kolaborace,
Priroda zatruta, zdichla każda pticzka,
Do Polsko spuskano smrdena wodiczka.
Przisel Jakesz, takeż swinja a piekielnik,
Kraj bił simpaticzen ako czeski celnik.
Czesi se ne mieli do boju priuczki,
Kdy kto do nich strejlau - podnimali ruczki,
Woleli pociupciać jako krasnu holku,
Prdnut po knedliczkach, a stancowat polku.
Wtem jak coś ne dupne!.... Hawel ostal w polu,
Zarozki podyrdal podlizat se Kohlu.
Teraz Czech uż ne da sobi srat do kaszy,
Chyba że go znowuż ktoś mocno nastraszy, konec.

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← Krnąbrny Dyzio
Kuchnia polska →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka