Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Bajka o Czerwonym Kapturku

Kiedyś Czerwony Kapturek
Niósł pół litra i ogórek
Dla Babci w lesie dziewiczym
Co tam żyła z Nadleśniczym,

Ale go już razy kilka zdradziła
Na korzyść Wilka!
Teraz też - kapturek bieży,
A ta prukwa z Wilkiem leży!

Podśpiewuje coś po rusku,
A kocha się po francusku.
(Bo taki Wilk to wygrzmoci
Nawet i giełdę staroci!)

Gdy zobaczyła dziewczynka,
Że z jej Babci taka świnka -
Dała cynk Nadleśniczemu,
Żeby też się przyjrzał temu.

A on, ze swojej dwururki,
Dorobił w Babci dwie dziurki,
Poczem z krzykiem: - Oż, ty zdrajco!
Trafił Wilka w lewe cośtam.

Pochował ich pod pagórkiem
I ożenił się z Kapturkiem.
Wniosek: Kto w porę kabluje,
Nigdy biedy nie poczuje!

Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak

← Stereo
Uczymy się języka niemieckiego w łatwym układzie →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka