Przejdź do treści
  • Autor
  • Liryka
  • Proza
  • Dźwięk
  • Słowo
  • Obraz
  • Podziękowania
  • Odnośniki

Niestety, dać ci nie mogę...

Niestety, dać ci nie mogę
Prezentów złotych i srebrnych,
Ale nie pomyśl sobie
Że jestem zupełnie biedny!
Nie mam wprawdzie tysięcy
Na wyjazd w dwójkę do Cannes,
Ale mam dużo więcej
I wszystko, wszystko ci dam!

Ty nie domyślasz się, jak dużo
Potrafię ofiarować ci:
Czternaście nocy w Międzygórzu,
Czternaście pełnych słońca dni,
Żywiczny zapach co odurza,
I wodospadu śpiewny szum,
I wszystkie gwiazdy Międzygórza
Dostaniesz, tylko przyjedź tu!

Czekają na nas cieniste,
Spadziste leśne ścieżki,
I wszystkie świerki strzeliste
I stary czarodziej - Śnieżnik,
I rzeczki plusk nieustanny,
I urok dalekich dróg,
I skrzące, srebrne fontanny
I serca mojego stuk...

Więc pomyśl, jak ogromnie dużo
Potrafię ofiarować ci:
Czternaście nocy w Międzygórzu,
Czternaście pełnych słońca dni,
A jeśli nawet przyjdzie burza
I niepogoda - no to cóż?
I tak, mojego Międzygórza
Przenigdy nie zapomnisz już!

Wpisał(-a): Maciej Dębski

← Piosenka wstępna
Sonety wrocławskie →

Autor · Liryka · Proza · Dźwięk · Słowo · Obraz · Podziękowania · Odnośniki · Nowości

Początek

Zuzanka